2021

Bez kategorii

Post Tags

2021 rok przywitał mnie szarością, mgłą i nutką tajemniczości. I chyba to właśnie ta nietypowa bajeczność wyciągnęła mnie dziś z domu. Długo się jej opierałam, bo w domu ciepło, pachniało choinką a za oknem tylko szarość. Wszystko zmieniła jedna wiadomość od znajomej oznajmiająca, że właśnie wybiera się na łowy z aparatem. Stwierdziłam, że co mi szkodzi, żyje się tylko raz i 15 minut później byłam już na zewnątrz.

Trasę wybrało moje małe szczęście. Szliśmy trasą widokową wokół jeziora. Nawet nie wiem kiedy zaczęłam się zachwycać tym, co mnie otaczało. Śniegu nie było nawet grama, ale za to mróz pięknie przyozdobił rośliny. Szczególnie uroczo wyglądały całe połacie traw, a wysokie nagie brzozy wyglądały jak primabaleriny. Pomimo, że aura nie sprzyjała, to nie mogłam się oprzeć, aby tego nie ująć na zdjęciach. Nie jestem mistrzynią ich robienia, ale te nie wyszły mi najgorzej. Kto wie, może w 2021 nauczę się jak robić zdjęcia?

Życzę nam wszystkim, aby to wszystko, co się wokół nas dzieje, nie przesłaniało nam tych codziennych mikrocudów, które nas otaczają. Nie dajcie sobie wmówić, że jest tylko szaro, ciężko i beznadziejnie. To my i tylko my tworzymy wizję otaczającego nas świata. Ja wiem, że czasem jest straszenie trudno wyrwać się z utartych torów, nawet jak są dla nas niewygodne, ale czy nam pewno się chcemy ich koniecznie trzymać?

Dodaj komentarz