Rybki chłopcy

Tym razem rybki chłopcy. Jak wspomniałam w poprzednim poście, pomysł zrobienia czegoś jednoczącego grupę przedszkolaków po przejściach, przyszedł mi przy okazji urodzin pierwszego z nich. Zaryzykowałam i podarowaliśmy mu ją na urodziny. Była w kolorze zielonym i od razu przypadła nowemu właścicielowi do gustu. To był dla mnie sygnał, że pierwsze koty za płoty i można zabierać się za resztę ekipy.
Starałam się, żeby każda była trochę inna i posiadała swój unikatowy charakter. Kolorystyka nie jest przypadkowa. Przeprowadziłam wcześniej dość szczegółowe śledztwo w sprawie ulubionych kolorów poszczególnych właścicieli. Nie ukrywam, że trwało to trochę czasu, bo mój czterolatek miał inne rzeczy na głowie, niż dopytanie się swoich kolegów o to, jaki kolor najbardziej lubią, ale w końcu się udało. Niestety poczuł się on zarazem bardzo odpowiedzialny za ten projekt i do końca pracy bacznie mnie pilnował.
Moje szczęście postanowił przedstawić rybki chłopcy, rybkom z własnego akwarium. Na początku bardzo nas zdziwiła ich reakcja. Nasze najbardziej drapieżne okazy uciekały
w popłochu, a cała reszta w ogóle nie reagowała. Potem doszliśmy do wniosku, iż po prostu bały się o własne terytorium.
Myślę, że z rybkami dziewczynkami doskonale współgrają i stanowią jedność.
Nie zapomniałam również o najważniejszej rybce :), która otacza opieką nasze rybki.
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

2 komentarze to Rybki chłopcy