Misia miętowa

Misia miętowa powstała dla Ady, która przyszła na świat w tym tygodniu. Większość, jak myśli o małej dziewczynce, to widzi kolor różowy, a ja absolutnie nie jestem fanką tego koloru. Za to kocham zieleń. W tym tygodniu, nagle z mroźnej zimy zrobiła się nam wiosna, więc jak zobaczyłam tą piękną miętę, to nie mogłam się oprzeć.
Generalnie misie nie są dla mnie łatwym projektem. Dlaczego? Żaden misiek nie jest taki sam i jak na razie do każdego mam „ale”. Ciągle poszukuję tego, co uznam za idealne dzieło.
Tak, więc misia miętowa ma wdrożone kilka poprawek. Pierwsza z nich to zupełnie inny sposób wrobienia rąk do tułowia. Kiedy przy drugiej misie dziewczynce zdecydowałam się zrobienie sukienki z rękawkiem, to nabrała ona szerokich barków. A, że nie chciałam rezygnować z rękawków, to musiałam pogłówkować co z tym fantem zrobić. Nowy sposób okazał się trafiony w dziesiątkę, bo zwiększyła się znacznie ruchomość łapek.
Zrobiłam również nowe oczka. Podobał mi się pomysł na kolorowe oczy, ale nie byłam zadowolona z ich wielkości. Zaprojektowałam więc kolejne i te podobają mi się, jak na razie, najbardziej. Do tego minimalnie zmniejszyłam pyszczek i misia mięttowa ma zupełnie inną buzię!
Chciałam, aby misia była również bardziej szykowna. Myślę, że udało mi się to uzyskać dzięki białej obwolucie dołu sukienki oraz rękawków. Dodałam „apaszkę” na szyję, która zrobiła z niej prawdziwą damę.

Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.