Gnomski Mikołaj

Szydełko
Gnomski Mikołaj

Gnomski Mikołaj to pomysł mojego syna. A wszystko zaczęło się od czapki. Spytacie pewnie: „Jakiej czapki”. No cóż musimy cofnąć się do adwentu.

Grudzień był bardzo pracowitym czasem w moim kalendarzu, dlatego też moja aktywność na blogu spadła praktycznie do zera. Spowodowane było to szydełkowym kalendarzem adwentowym od Drops Design.

Pierwszym ze wzorów była czapka, oczywiście w oryginale przeznaczona dla dziecka. Ale kto by się tym przejmował? I co z tego, że to wzór na druty, a nie szydełko. Przecież nie wszystko musi być perfekcyjne. Jeden wieczór i czapka była gotowa.

Skoro czapka tak szybko poszła, to czemu nie spróbować kolejnego wzoru, a że syn stwierdził, iż gnom musi mieć szalik to nie zastanawiałam się zbyt długo. Doprawdy nie wiem, co mnie podkusiło, aby wziąć do ręki druty. Nie robiłam na nich dobre 10 lat. Ale wzór skradł mi serce. Ile ja się napociłam! Prułam chyba ze 100 razy. Gdy już zrobiłam ponad połowę, to dopiero doszło do mnie, że przecież mogłam zrobić dokładnie to samo na szydełku i zdecydowanie nie zajęłoby mi to trzech dni! Ale kiedy szalik trafił na szyję gnoma, to mój syn stwierdził, że to nie jest zwykły gnom, tylko Gnomski Mikołaj.

A każdy wie, że Mikołaj musi mieć koniecznie worek. Wykonałam więc worek zgodnie ze wzorem znajdującym się na szaliku. I żeby nie było, do worka najpierw trafiły listy do Mikołaja, napisane po gnomsku, a zaraz po nich znalazły się tam prezenty.

Gnomski Mikołaj

Dodaj komentarz