Aniołki

Aniołki zachwyciły mnie od pierwszego wejrzenia, kiedy zobaczyłam je w wykonaniu @hiddenincotton. Było w nich coś niezwykle delikatnego, ciepłego i kojącego , dlatego od razu poczułam, że zostaną ze mną na dłużej. Wszystko we mnie mówiło, że muszę spróbować stworzyć je sama. Chciałam pracować we własnym tempie, z własnymi myślami wplecionymi między kolejne oczka. W takich właśnie momentach inspiracja przychodzi cicho, ale zostaje na dłużej.
Aniołki – wzór, który prowadzi krok po kroku
Aniołki stworzyłam na podstawie wzoru Lalylala i od pierwszych chwil pracy towarzyszyło mi poczucie lekkości i przyjemności. Wzór prowadzi krok po kroku, jest czytelny, logicznie rozpisany i dopracowany w najmniejszych detalach. Dzięki właśnie tym cechom tworzenie daje spokój i poczucie bezpieczeństwa. To nie jest współpraca ani reklama, ale szczera opinia kogoś, kto naprawdę ceni dobrze przygotowane instrukcje. Warto jednak pamiętać, że autorka wzoru zastrzega brak zgody na wykorzystywanie go do działalności zarobkowej.
Na początku powstały dwa aniołki – zupełnie testowo. Chciałam sprawdzić nie tylko sam wzór, ale też to, jak będę się czuła podczas ich tworzenia. Zależał mi na odpowiedzi na jedno pytanie: czy odnajdę w nich ten spokój, uważność i radość, które tak często daje mi rękodzieło. Test wypadł znakomicie. Praca płynęła lekko, bez presji, a gotowe aniołki bardzo szybko trafiły w dobre ręce, niosąc ze sobą dokładnie takie emocje, z jakimi zostały stworzone.
Rękodzieło z intencją
Kiedy tylko skończyłam pierwszego aniołka, niemal natychmiast pomyślałam o osobach, które w zeszłym roku wylicytowały króliczka na WOŚP. O ludziach, którzy zaufali mojej pracy, wsparli coś ważnego i zostawili po sobie niezwykle dobre wspomnienia. Ta myśl wracała do mnie uparcie i nie pozwalała przejść obok niej obojętnie. I właśnie z niej narodził się pomysł na kolejne dwa aniołki.
Powstały z myślą o konkretnych osobach – z ogromną wdzięcznością, ciepłem i intencją. Gdy były gotowe, zapakowałam je, wysłałam i pozostało już tylko czekać. Odzew, który do mnie wrócił, był czymś absolutnie wyjątkowym. Pełen serdeczności, wzruszenia i emocji, które trudno ubrać w słowa. Dosłownie stopił moje serce i po raz kolejny przypomniał mi, dlaczego rękodzieło ma dla mnie tak ogromne znaczenie – bo to coś znacznie więcej niż przedmioty.

Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.