Halloween

Szycie
halloween

W tym roku moje szczęście zapragnęło być nietoperzem na balu z okazji Halloween. Ponieważ unikam kupowania gotowych strojów, postanowiłam zajrzeć do kąta z niechcianymi już ubraniami oraz innymi szczątkami materiałów i wykonać coś samemu. Zdecydowanie należę do osób, które nie wyrzucają rzeczy, które mogą się jeszcze przydać w przyszłości. Nie mówcie mi, że nie macie w domu szuflady z przydasiami, moja jest tylko troszkę większa niż przecięta :).

Znalazła się tam jakaś stara tunika z miękkiego, czarnego materiału, która posłużyła za tułów. Wystarczyło zszyć troszkę za duży dekolt. Na dole wyciąć łuk na nogi, a potem zszyć dół tuniki, tak aby powstał kombinezon. Skrzydła i maska z uszami powstały z resztek miłej, mięsistej bawełny, będącej kiedyś spódnicą. Skrzydła przyszyłam do tuniki, a na ich końcach dodałam uchwyty na nadgarstki, żeby nie odleciały bez głównego bohatera. Uszy dodatkowo usztywniłam cieniutką tekturą, aby pięknie stały. Są na stałe przyszyte do maski, bo w przeciwnym razie na 100% nie wróciłyby do domu. I voilà! Nietoperz na Halloween gotowy.

Jak Halloween to oczywiście nie może zabraknąć naburmuszonej dyni, latających duchów oraz słodkich nietoperzy.

P.S. Strój chyba zdał egzamin, gdyż nie został zdjęty przez cały dzień! Dobrze, że udało mi się przekonać smyka, że nie nadaje się na piżamę.

2 komentarze to Halloween

Dodaj komentarz