Panda

Panda nazywana jest również niedźwiedziem bambusowym. Chyba jest największym smakoszem tej rośliny! Nie pogardzi oczywiście rybami czy też małymi gryzoniami. Żyje w chłodnym i wilgotnym klimacie. Przetrwać niskie temperatury pomaga jej futro, które nasączone jest łojotokową wydzieliną. Uwielbia się turlać i w naturalnym środowisku jest to jej sposób na ucieczkę przed drapieżnikami. Pomimo, że jest niedźwiedziem nie zapada w sen zimowy. Czarne plamki wokół oczu spełniają rolę maskującą. Według mnie sprawiają, że panda wygląda na bardzo smutne zwierzę.
No i nie wytrzymałam. Tak, dokładnie pamiętam co pisałam przy niedźwiedziu polarnym. Ale moje „dorosłe” podejście do maskotek zwyciężyło. Nie było innego wyjścia. Musiałam poszukać wzoru, który będzie w bardziej naturalny sposób imitował posturę misiów. Nie chciałam aby był zbyt skomplikowany. I znalazłam dokładnie taki, o jaki mi chodziło. Ciekawy, a zarazem prosty w wykonaniu, wzór u Stella’s yarn universe. Znajdziecie go tutaj.
Niestety źle dobrałam włóczki. Granatowa jest lżejsza i minimalnie cieńsza od kremowej. Spowodowało to, że głowa jest „troszkę” za ciężka. Nie ma mowy o tym, żeby moja panda samodzielnie stanęła na swoich łapach. Za to w leżeniu jest mistrzem. W ten oto, zupełnie nie zamierzony sposób, stworzyłam wyjątkowego leniuszka. W sumie, nie wiem dlaczego, ale pandy generalnie kojarzą mi się z ciągłym relaksem. A jak Wam?
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

2 komentarze to Panda