Skrzat Rudobrody

Szydełko
skrzat rudobrody

Skrzat rudobrody powstał na specjalne życzenie. Osoba zachwyciła się skrzatem czarnobrodym i stwierdziła, że zawsze marzyła o takim, tylko rudobrodym. Stwierdziłam dlaczego nie? W końcu rudy jest moim drugim ja. Nowa właścicielka ochrzciła go Barbarossą. Ciekawe tylko czy chodziło o osmańskiego pirata, czy cesarza Fryderyka? Nie zależnie, o którego chodziło, obaj nosili rude brody!

Na początku chciałam zmienić tylko kolor brody, ale jak przyłożyłam czerwony do rudego, to aż mnie zmroziło. Rozpoczęłam więc poszukiwania w mojej szufladzie. Najpierw pomyślałam o uniwersalnej szarości, a potem sięgnęłam po soczystą zieleń i to było to. Doskonała para.

Oczywiście nie byłbym sobą, gdybym nie wprowadziła, kilku, prawie niewidocznych, zmian. Tym razem nie wypełniłam rąk, dzięki czemu są bardzo elastyczne i dają cały wachlarz możliwości ich ułożenia. Pokusiłam się również o pustą czapkę. Na początku bałam się, że nie będzie dobrze wyglądać, ale szybko okazało się, że jest znacznie lepsza. Można ją zaginać zarówno do przodu, jak i do tyłu. Postawienie jest na sztorc też nie stanowi żadnego problemu. Jedynym ograniczeniem jest nasza wyobraźnia.

Drugą znaczącą zmianą jest nierozczesana broda. Nie jest taka puchata jak u pierwszego skrzata, ale daje za to większe możliwości jej ułożenia. I tak skrzat rudobrody może mieć ją tradycyjnie jak na zdjęciu, zaplecioną w warkocz czy też uczesaną jako wąsy.

Ciekawe, który się Wam bardziej podobał?

1 Comment to Skrzat Rudobrody

Dodaj komentarz