Smerf

Może to wielu zaskoczyć, ale smerf nie był marzeniem mojego małego szczęścia. Ja zupełnie nie podzielam jego braku entuzjazmu. Próbowałam nawet puszczać mu tą bajkę, ale zdecydowanie Gargamel jest postacią nie do przejścia.
Wszystko zmieniło się, kiedy w przedszkolu zapowiedziano, że smerf będzie miał swój dzień. Wówczas mój synek popatrzył na mnie błagalnym wzrokiem i nie musiał nic dodawać. Domyśliłam się, że reszta dzieci zdążyła się już pochwalić, że mają coś smerfiastycznego, a on był w tym całkowicie osamotniony. Nie miałam serca my odmówić. I tak oto powstał smerf.
Oczywiście dowiedziałam się o tym praktycznie w ostatnim momencie i nie miałam czasu na stworzenie projektu od zera. Zwróciłam się więc do sztuk mistrzyń i ten niebieski przyjaciel na AmiLittleCreature przypadł mi najbardziej do gustu. Znajdziecie tam całą drużynę oraz odnośnik do filmu. Z perspektywy czasu widzę, że mój smerf jest trochę za smukły w brzuchu. Bardziej „okrągły” wyglądałby znacznie lepiej. Nie zmienia to jednak faktu, że to chyba właśnie on odczarował trochę wizerunek złego Gargamela i moje słonko obejrzało nawet pełnometrażowy film o tych niebieskich stworkach.
Jak widać na zdjęciu smerf zaprzyjaźnił się z kotem oraz laką. Nie muszę chyba pisać, jak bardzo chłopaki się zmartwili, kiedy musieli pożegnać się ze swoją koleżanką.
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

4 komentarze to Smerf