Syrenka

Szydełko

Syrenka powstała w ramach wyzwania „To samo, lecz inne”. Zasady są proste. Wybierany jest jeden wzór, który chętni wykonują. To, co ma go odróżniać od innych to indywidualna interpretacja wykonującego, która zamyka się w doborze kolorów oraz dodatkach. Tym razem główną rolę grał wzór @lululovesthemoon, który możecie znaleźć tutaj.

Realizacja

Po raz pierwszy brałam udział w takim wyzwaniu, więc nie chciałam zmieniać wzoru. Natomiast zawsze, czytając nowy wzór sprawdzam, czy mogę ominąć jakiekolwiek szycie. Zdecydowanie jestem zwolenniczką wrabiania wszystkich części. W tym przypadku padło na zrobienie jednoczęściowej płetwy w ogonie oraz wrobienie rąk w tułów. Dodatkowo, jeżeli mogę coś poradzić, to proponuję zszyć razem „włosy” i „grzywkę” przed nałożeniem ich na syrenkę. Da to na pewno większy efekt, niż oddzielne ich przyszywanie i rozmieszczanie na głowie.

Syrenka – skąd inspiracja?

Ponieważ kojarzy mi się ona nierozłącznie z morzem, to postanowiłam pozostać w takiej kolorystyce. Ogon jest granatowy jak morskie głębiny. Tułów to kolor biały, jak delikatna morska piana. Włosy zrobiłam w kolorze błękitnym, który kojarzy mi się z tropikalnymi wodami. Muszle oraz pas jest w kolorze piaskowym, który przywodzi mi na myśli również liny ze statków. Z tego powodu dodałam właśnie taki dekor na ogonie. Chciałam dodać jeszcze mały haft w formie kropel wody, ale na szczęście już nie zdążyłam. Okazało się potem, że był to częsty motyw.

Kolory ziemi ostatnio bardzo do mnie przemawiają. Wiem, że są one mniej atrakcyjne dla milusińskich. Choć przy żółwiu postawiłam właśnie na naturalność i obdarowywany był ponoć zachwycony.

Dodaj komentarz