Waldorf

Waldorf z Muppet Show powstał jako urodzinowy żart. Głowę stworzyłam dla osoby, która zawsze kojarzyła mi się z tą postacią, ze względu na charakter, a nie wygląd. Z resztą w rzeczywistości ma też kolegę z „loży”. Jest to moje pierwsze samodzielnie opracowane dzieło w 100%.
Jak widać to gołym okiem, Waldorf składa się z resztek różnych włóczek, które mam jeszcze z szuflady mojej mamy. Wiem, że Waldorf wyglądałby znacznie lepiej
z tułowiem i z jednolitej włóczki, ale zabrało mi zdecydowanie czasu i tylko malutkiej krzty motywacji.
Bazowałam na tym zdjęciu. Widzę pewne braki i niedopracowania,
w szczególności, jeżeli chodzi o kształt głowy, ale efekt końcowy i tak bardzo mnie cieszy. Najbardziej jestem dumna z nosa. Dużo czasu mi zajęło uzyskanie właśnie takiej formy. Według mnie są całkiem do siebie podobni. Jak sądzicie?
Największą aprobatą tego projektu był uśmiech obdarowanego, którego chyba nigdy tego nie zapomnę. Dokładnie wiem, że nie był to zachwyt nad jakością wykonania, ale uznanie dla samego pomysłu. Teraz mój Waldorf pilnie strzeże komputera firmowego Waldorfa.
Bardzo żałuję, że nie powstał Statler. Co roku obiecuję sobie, że go zrobię. Niestety firmowy Statler ma urodziny w lato, które jest zawsze bardzo gorącym czasie w moim życiu i rzadko kiedy udaje mi się zrealizować wszystkie swoje plany.

Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.