×

Króliczek Lumi

krolik-lumi-1-scaled Króliczek Lumi

Króliczek Lumi powstał oczywiście jako myśl, która uczepiła się mojego umysłu i nie chciała go opuścić. Oczywiście musiało się to wydarzyć w momencie, kiedy właśnie zaczęłam nowe zlecenie. Ale który rękodzielnik tego nie zna? 10 różnych projektów czekających na dokończenie, a w głowie kolejnych 20 czekan na swoją kolej.

Impuls

Króliczek Lumi to dzieło @niteczkowe_cudenka2. Obserwuję Agnieszkę i jej cudeńka już od dłuższego czasu. Ten wzór zawsze przykuwał moją uwagę. Ponieważ regularnie robię inne króliki, to potrzebowałam odpowiedniego impulsu do wykonania kolejnego wzoru. Jak na zawołanie pojawiły się nawet dwa. Po pierwsze na świat przyszła pewna baronowa, która skradła mi moje serce jeszcze przed swoim narodzeniem (ale o tym w innym poście). A po drugie ukazało się wyzwanie na wakacyjną wersję Lumi. To był jak znak z nieba. Musiałam ją zrobić. Oczywiście odłożyłam bieżący projekt i wzięłam się za pracę.

Praca nad schematem

Ponieważ mam swoje nawyki i rzeczy których nie lubię robić, to nauczyłam się czytać cały wzór od A do Z zanim zabiorę się za pracę. Daje mi to możliwość zaplanowania kolejności wykonywania poszczególnych części. Myślę, że nie zaskoczę nikogo pisząc, iż przeważnie jest ona inna niż ta, która znajduje się w instrukcji. Czytając nanoszę od razu uwagi, które mają na celu ułatwić mi pracę. Dzięki temu jedyną przyszywaną częścią u mnie są uszy. A w odróżnieniu od oryginału żadna część garderoby nie została przyszyta.

Króliczek Lumi i emocje

Ponieważ wykonywałam tą pracę dla bardzo bliskiej mi osoby, to po raz pierwszy udało mi się uwiecznić reakcję dorosłego na moje dzieło. To, że Króliczek Lumi będzie się podobał, było dla mnie oczywistym. Ale nie spodziewałam się aż tak wielkiej radości i wzruszenia.

Takie właśnie chwile utwierdzają mnie w przekonaniu, iż rękodzieło, to nie tylko ręcznie wykonana przytulanka. To również pasja i serce włożone w każde oczko. To też widoczna później intencja, z którą pracowało się nad danym egzemplarzem. Tego nie da Ci żadna seryjna produkcja.